PECHOWA DWUNASTKA: o bezkrytycznym podejściu do siebie

Pechowa dwunastka dotycząca zjawisk leżących u podstaw błędów ludzkich, zwana również „Dirty dozen of human errors” zawiera zarówno czynniki osobiste jak i organizacyjne. Czasami ten podział nie jest tak prosty do utrzymania, jako że organizację tworzą ludzie, którzy z drugiej strony poświęcają swoje osobiste nawyki na rzecz ładu organizacyjnego. Tak jest z marcowym czynnikiem – bezkrytycznym podejściem do siebie, czy też nadmierną wiarą w swoje możliwości. Jest to zjawisko obserwowane zarówno w przypadku poszczególnych pracowników jak i strategii przyjmowanych w organizacji. Jako, że źródłem problemu ponownie jest percepcja rzeczywistości – warto krótko spojrzeć na problem z perspektywy znanych błędów procesu poznawczego, określanych też jako „cognitive bias”. Do najbardziej użytecznych w tym przypadku należy efekt Dunninga-Krugera, w Internecie, powszechnie identyfikowany z krzywą uczenia się.

U podstaw efektu Dunninga-Krugera leżała seria eksperymentów, która wykazała, że osoby o małym doświadczeniu zazwyczaj przeceniają swoje możliwości, w przeciwieństwie do osób doświadczonych, które w większości przypadków nie doceniają swojej wiedzy. To właśnie ten efekt odpowiada za euforię i autorytatywny ton wypowiedzi osób, które spotkały się z akceptacją swoich opinii na podstawie dosłownie kilku trafnych odpowiedzi. Te osoby, zazwyczaj nie dostrzegają obszaru wiedzy niezbędnego do analizy dowolnego przypadku i generalizują rozwiązania w oparciu o kilka poznanych sytuacji. Takie podejście koncentruje się na dramatycznym poszukiwaniu poparcia doświadczonych ekspertów i potwierdzeniu poprawności prezentowanej opinii jako wiedzy. Niestety, jest to sprzeczne z rzetelną metodą falsyfikacji hipotezy (tym właśnie jest nasza opinia). Dopiero brak kontr-przykładu pozwala uznać ją za wartościową w poruszanym obszarze tematu. Np. czytając 10 recenzji na temat danej technologii można wyrobić sobie konkretną opinię na jej temat. Jednak dopiero posiadanie własnych doświadczeń, porównań do innych technologii, a przede wszystkim, weryfikowanie funkcjonalności, zamiast założenie, że faktycznie występuje tak jak jest opisana przez producenta, jest jednym z przykładów tego efektu w praktyce.

Ogólnie, przykłady można mnożyć, od dobrych praktyk, których celu praktycznie nie rozumiemy, po problemy życia codziennego, w których efekty:

  1. Opierania się na naszej pamięci (tak, na pewno wyłączyłem żelazko),
  2. Polegania na naszych nawykach (tak przecież zawsze robię i działa),
  3. Wyciąganiu błędnych wniosków z oczywistych sygnałów (zdążę na czerwonym),
  4. Przecenianiu sił i możliwości (zdążę to zrobić dzisiaj, do końca dnia),
  5. Ignorowania ostrzeżeń i przekraczanie wyznaczanych granic (jak raz obejdę ten zakaz, nic się złego nie stanie),

każdy może zidentyfikować w osobistych i służbowych sytuacjach. Co więcej, tendencja do dostrzegania ich u innych, a nie u nas samych, jest również jednym z błędów poznawczych.

Zdarzenia manifestujące się pod wpływem tego zjawiska, najczęściej postrzegane są jako niegroźne. Ma to miejsce nawet gdy doprowadziły one do poważnego incydentu, gdyż zazwyczaj nie są identyfikowane w procesie poszukiwania przyczyn incydentu.

Jak przeciwdziałać efektowi Dunninga – Krugera? Przede wszystkich poznać własne ograniczenia jak i te wynikające ze szczegółowych procesów czy technologii. Konkretne strategie przeciwdziałania zawierają np.:

  1. Przygotuj się, że coś może pójść niezgodnie z planem/założeniami
  2. Nie podpisuj ani potwierdzaj wykonania pracy, której nie wiesz, czy jest wykonana
  3. Sprawdź dwukrotnie wyniki swojej pracy
  4. Nie ryzykuj licząc na szczęście bądź w oparciu o „zawsze się udawało”

Te proste porady w ramach systemu #poProstuBezpiecznie dotyczą następujących celów życiowych: #ograniczenia i #zaufanie i powiązanych z nimi kompetencjami bezpiecznej postawy: 🔒 #ochroń i 👤 #szacunek. W ramach „celów życiowych”, wybór naszych wartości, którymi kierujemy się w życiu nakłada na nasze wybory ograniczenia, które skłaniają nas do poszukiwania pomocy, czy w formie innych osób czy technologii. Budowanie relacji zaufania jest tutaj krytyczne, gdyż zawiedzione zaufanie może sprowadzić na nas poważne konsekwencje. I choć zazwyczaj oba te obszary postrzegamy zewnętrznie, to odnoszą się one do nas samych w takim samym zakresie. Jeśli nie jesteśmy świadomi naszych ograniczeń poznawczych, tego jak i na jakiej podstawie, podejmujemy decyzje, jak nasze nawyki potrafią nas wprowadzić w błąd, ponosimy bardzo bolesne konsekwencje. Czy to jest zbyt duża wiara w systemy hamowania samochodu przy brawurowej jeździe, czy posiadanie 100% pewności, że dany rachunek został opłacony i to wezwanie do zapłaty to jakiś błąd. Rutyna ograniczonego zaufania co do siebie samego jest jednym z najtrudniejszych mechanizmów bezpieczeństwa, który np. pozwala ograniczyć wpływ emocji, niezbędnych do skutecznego ataku phishingowego. Świadomość obecności TU i TERAZ a nie opierania się na pamięci lub wyobrażeniach jest trudna, jednak możliwa do osiągnięcia poprzez trening samoświadomości i uważności, do których zachęcam każdego.

Jak to zrobić? Poznać siebie, swoje ograniczenia, testować się na małych wyzwaniach, o ograniczonych konsekwencjach. Można też sprawdzić się z #projektFeniks i poznać własny katalog ryzyk dla aktywności z udziałem technologii oraz zweryfikować swoje poglądy na temat dobrych praktyk. Najważniejsze jest jednak, zdać sobie sprawę z tego czego nie wiemy, a co zakładamy, że wiemy, choć nie mamy do tego żadnych podstaw. Tak przygotowani, możemy żyć z efektem Dunninga-Krugera i ograniczać jego negatywny wpływ na nasze decyzje.

O efekcie Dunninga-Krugera w cyberprzestrzeni można poczytać tutaj (po angielsku).

 

Artur Marek Maciąg

Inicjatywa Kultury Bezpieczeństwa, doświadczony expert i pasjonat bezpieczeństwa informacji.